możesz zostać kim chcesz?

Marzec 12, 2015 in Obserwując

Możesz zostać kim chcesz.
Bzdura. Zwyczajnie. Moim zdaniem bzdura. Możesz próbować. Każdy może. Uparcie przez jakieś 20 ostatnich lat wbijali dzieciom do głowy „możesz zostać, kim chcesz”…
Ujmę to inaczej. „Możesz rozwijać swoje zainteresowania, talenty”.
Kwestia, czy liczysz, że się z tego utrzymasz. Właśnie. Ta podprogowa informacja. Musisz zarabiać. Oczywiście jak najwięcej. Mieć wszystko, co ci potrzebne. Tylko czy jest to niezbędne do życia. Szczęśliwego życia. Bo rozpędzając wyobraźnię możesz mieć wszystko, jeśli chcesz. Te zbędne rzeczy też wtedy możesz mieć. Nieważne, czy warto. Wszyscy do tego dążą. Ty „musisz” też. Pędź. Nieważne gdzie. Wszyscy tam pędzą, więc zauważysz gdzie. Oszukiwanie siebie stało się często standardem. Moda na życie. Dobra praca. Luksus staje się celem. Kiedy ci, co już mają go dość, uciekają w zacisze. Rozwijają swoje pasje. Dyrektorzy strugają drzewo. Menedżerki tworzą patchworki. Marchewka bez chemii staje się luksusem. Nawet jajka piszczą z nerwicy zarażone traumą życia w zamknięciu.

 

DSC_0013

 

I nagle stop. Zdarzenie. Choroba. Przebudzenie.
Przekraczają pewną granicę. Płynną wiekiem i doświadczeniem. Dostrzegają wartości rzeczywiste. Niemierzalne mamoną. Wygoda psychiczna staje się dostrzegalna. Korporacje zostają dla rozpędzonych z hasłami zdobywcy świata.
Trudno pogodzić pasje z zarobkiem. Szczęściarze, którym się udało żyją wtedy pełnią życia. Czasami nawet w luksusie. Czemu nie. Można zazdrościć takim szczęściarzom.

 

DSC_0051
Można spróbować rozwijać w dzieciach pasje. Nauczyć je wierzyć w siebie. Bez oszustwa, słodzenia. Wkładania ich ramy korporacji życia. Nauczyć bycia szczęśliwymi.
A na pytanie dziecka „mamo, po co mi czerwony pasek?” Odpowiadam: „nie wiem”…bo szczerze mówiąc nie wiem…