zupa ziemniaczano- marchewkowa z…

Marzec 21, 2015 in Gotując

 

DSC_0695z brokułem. Ulepszona (moja sugestywna opinia poparta zachwytem bliskich) wersja przepisu zupy ziemniaczano-marchewkowej na rosołku według Anny Ciesielskiej „Filozofia smaku”.

Moja wersja została wzbogacona o te drzewka zielone, które zakupiłam z myślą o  upchaniu ich w jakiś przepis i udało się.
Odkładane w czasie konsumpcji tej zupy brokuły przez dziecko wzbudziły mój niepokój. Zainterweniowałam słownie i się zdziwiłam.
Dziecko odkładało je na koniec, bo najbardziej jej z zupy smakowały…brokuły. Cóż, niech mi ktoś powie, że dzieci w jedzeniu są przewidywalne…ta zmiana jednak dziś zdecydowanie mi pasowała, oby tak dalej 🙂

Według oryginalnego przepisu zupka jest na rosołku. Ja użyłam wywaru podstawowego z warzyw o którym piszę w innym moim wpisie.

Jak zwykle przygotowanie wszystkiego do każdej zupy, to największa część zadania. Mnie zawsze męczyło krojenie na deskach z których wszystko spadało. Zwłaszcza podczas zsuwania do garnka. Zbieranie z okolic garnka kawałków warzyw opornych na spadanie w pożądanym przeze mnie kierunku – do garnka – podnosiło mi nie raz, nie dwa ciśnienie.
Świadomość zdrowego gotowania polega na tym, że robiąc potrawę z miłością będzie ona smaczna i zdrowa, a nie przepełniona negatywnymi emocjami 🙂 Musze przyznać, że wśród desek do krojenia (a mam i drewniane, bo niby zdrowsze) najbardziej polubiłam deski duże i giętkie. Wreszcie nie zbieram kawałków z płyty 🙂

Jak w każdym przepisie według 5przemian ważna jest kolejność dodawania składników.

składniki na około 3 litrowy garnek:

1 cebula pokrojona w kosteczkę (wyznaję zasadę, ze im drobniej niechciane warzywo pokrojone, tym trudniej latorośli je wyłowić i zwyczajnie zjada – stosuję do cebuli w zupie, wszelkich naciowych i ogonków brokułów, które zawierają więcej wartościowych składników niż kwiaty/korony drzewek 🙂 )

4 duże słodkie marchewki pokrojone w talarki

2-3 ziemniaki pokrojone w kostkę

2 duże ząbki czosnku, który później wyciskamy przez praskę

pół brokuła pokrojonego na drzewka – nóżki zmiksowałam i też zostały dodane

 

przyprawy:

olej

imbir mielony

sól

cytryna

kurkuma

kminek

pieprz

 

DSC_0692

 

Wykonanie:

W rondlu w którym gotować będziemy zupę:

rozgrzewamy dwie łyżki oleju – wrzucamy pokojona cebulę – marchewkę -ziemniaka

wyciskamy czosnek do garnka – łyżeczkę imbiru – podduszamy – dodajemy rosołku (ewentualnie wywaru z warzyw) – gotujemy do al dente (nie dogotujemy do miękkości warzyw – dogotują się z brokułem

(w tym momencie można zmiksować na krem) – ja zrezygnowałam – w całości całkiem smacznie wyglądała, ale na zmiksowaną można na koniec posypać posiekaną natkę pietruszki 🙂

następnie dodajemy płaską łyżeczkę soli (lub ile kto woli)

łyżkę cytryny

1/3 łyżeczki kurkumy – brokuły

1/3 łyżeczki kminku

pieprz do smaku

Jeżeli wyszła za gęsta (nam akurat pasowała ta gęstość), to można trochę wrzątku dodać.

Pilnujemy gotowania, aby nie dopuścić do rozgotowania brokułów. Ja gotowałam do miękkości marchewki i ziemniaka 🙂

 

Zupa dla zmarzluchów dobra na zimowe chłody, albo deszczową pogodę.