wielkanocne przygotowania

Marzec 28, 2015 in Codzienność

 

 

Szał się zaczyna przed wielkanocny i tydzień został do jednego (?) dnia wolnego od pracy dla większości
– poniedziałku wielkanocnego…

DSC_0737

Każdego roku zaczyna się odliczanie i wyliczanie, co to trzeba przygotować. Dni płyną a w oczach panika? Najlepiej by było, jakby się dało wcześniej. Nie na ostatnią chwilę. Jak to zrobić, żeby w sobotę odpoczywać a nie ryć nosem podłogę, dugą ręką jakieś niedomyte szyby przecierać, wciskać jajka
do koszyczka, psa na spacer, ciasto w piecu…

DSC_0742

No i przydałoby się z dzieckiem jakieś jajo odmalować, albo stare z zakamarków wygrzebać i odkurzyć, co by w koszyczku czyste sobie legło…a tu zakupy, gotowanie, jakieś pranko i parę codziennych czynności, bez których pewnie ani rusz….

Spokojnie. Szyby i tak się w dwa dni zakurzą, albo je deszczyk ochlapie.


Za przeproszeniem siedzieć i patrzeć się przez nie nie mam zamiaru, więc bez paniki i spięcia. Wiosna się jeszcze nie skończyła i zdążę je później przetrzeć 🙂
Zaczynam od planów – kartka, ołówek – co do jedzenia, przygotowania, ugotowania i upieczenia.

Kolejno spisuję, co trzeba kupić, gdzie, w który dzień, bo dzielę na dni, żeby rąk nie naderwać za jednym wyjściem. Plany świąteczne, to nie tabu i cała rodzina bierze w nich udział, niech wiedzą ile to pracy i choćby część małą, to coś każdy robi.

DSC_0740

W planach świątecznych liczę na pomoc bliskich (czasami święty spokój jest w cenie 😉 ) i planuję na stół:

– mazurek

– babkę bezglutenową (i bez jajka)

– jajka – nadziewane, albo „ubrane” w paseczki łososia z…

żurek bezglutenowy ( zakwas już wstawiam do przygotowania) i znalazłam też przepis na wegański żurek 🙂

– biała kiełbasa bezglutenowa, wędlina

– chleb bezglutenowy i zwykły

– śledzie(sałatka)

– sałatka warzywna (bez jajka)

 

 

DSC_0741

 

Obiad większy dopiero w niedzielę, więc w sobotę można go przygotować. Najwygodniej coś, co można śmiało odgrzać. Może będzie jakaś rolada, pieczeń, albo coś z rybą i warzywa. Warzywa można kilka dni wcześniej przygotować i w słoik.

Myślę, że buraczki na ciepło, albo marchewka w słupki z przyprawami na ciepło będzie dobra. Możliwe, że się pokuszę na rosół według 5przemian – jest wzmacniający, ale nie zapychający. Z reguły żurek był u nas jedzony (pychota) o każdej porze dnia Wielkanocy, bo po co zmuszać kogokolwiek do stania w niedzielę przy garach?

Świętować należy razem, a nie podzieleni na świętujących i obsługujących. Wystarczy, że będzie zarządzający – czyli Ja 🙂

 

 

DSC_0745

DSC_0744

 

DSC_0742

 

DSC_0743

 

DSC_0737

 

DSC_0740